pl en

MPEC Olsztyn

...z nami zawsze będzie cieplej...

Ogrzewamy serduszka...

  • Bo liczy się przykład

    dodano: 2020-05-20 09:35:00

    Ludzie, którzy mają w sobie talent, iskrę, sprawiają, że ktoś może uwierzyć w możliwość osiągnięcia sukcesu. Spotkanie szczypiornistów z dziećmi ze stowarzyszenia Arka miało dla wszystkich wielkie znaczenie. Kto wie, może tutaj właśnie rośnie następca Marcina Malewskiego?

    To miejsce na mapie Olsztyna większość przychodzących tu dzieci traktuje jak dom. Gdy widzicie uśmiechnięte i gadatliwe kilkulatki tuż przy zabytkowym pałacyku nad Łyną, to pewnie przyszły na kolejne zajęcia w Arce. Tutaj zyskują pozytywne nastawienie, a ostatnio mogą
    stanąć oko w oko ze swoimi sportowymi idolami, m.in. olsztyńskimi szczypiornistami.
    — Dzięki współpracy, którą nawiązaliśmy z drużyną Warmia Energa, dzieci mogą uczestniczyć w meczach piłkarzy ręcznych razem z rodzicami. Za nami już dwa spotkania, a najmłodsi każdy taki mecz bardzo mocno przeżywają — zapewnia Mateusz Obrębski, pedagog z Arki. — Udział w rozgrywkach przynosi im ogromną satysfakcję i jest czymś, czym mogą podzielić się ze swoimi rówieśnikami.

    SPOTKANIA ZE SPORTOWCAMI TO WYNIK WSPÓŁPRACY ARKI ZE SPÓŁKĄ MPEC, KTÓRA RÓWNIEŻ WSPIERA STOWARZYSZENIE.

    — Szczypiorniści niedawno odwiedzili Arkę, opowiedzieli o swoich zainteresowaniach, pasji. Podkreślali, jak ważna jest ciężka praca, która może zaprowadzić nas do sukcesu — wspomina Mateusz Obrębski. — Dzieci zadawały mnóstwo pytań. Chciały się dowiedzieć, czym kierować się w życiu, by odnosić sportowe sukcesy, jak trenować, by osiągać określone rezultaty. Po spotkaniu w Arce odbył się też trening sportowy ze szczypiornistami. Każde dziecko mogło poczuć się ważne, bo sportowcy poświęcili im swój czas i przeprowadzili zajęcia specjalnie dla nich. To było dla nich cenne doświadczenie. Pokazało, że warto rozwijać się, angażować, stawiać na nasze mocne strony. W Arce proponujemy najmłodszym różne zajęcia, które mogą im pomóc w odkrywaniu swoich pasji. Na co dzień w stowarzyszeniu odbywają się zajęcia taneczne, sportowe, w których dzieci biorą udział chcąc aktywnie spędzać czas.

    JAK ZATEM ZACHĘCAĆ DO AKTYWNOŚCI?

    — Na pewno dzięki kontaktowi ze sportowcami właśnie — uważa Mateusz Obrębski z Arki. — To osobisty kontakt z człowiekiem ze sportową pasją ma największą moc. Co mówią podopieczni Arki? — Tu jest bardzo fajnie — zapewniają. Teraz chętnie też uczestniczą w zajęciach ze sportowcami.
    — Oczywiście, że cieszą się z tych spotkań — zapewnia Tomasz Sztachelski ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Rodzinie ARKA w Olsztynie. — Sport towarzyszył naszej pracy od zawsze, choć nie były to spektakularne działania, a raczej codzienna aktywność. Graliśmy z dziećmi w piłkę na podwórku, korzystaliśmy ze stołu do ping-ponga, który mieliśmy. Natomiast w ostatnim czasie, dzięki współpracy ze spółką MPEC pojawiły się nowe możliwości. Dzieci mają teraz kontakt z profesjonalnym sportem. Mogły spotkać się ze szczypiornistami. Część rodzin chętnie skorzystała z możliwości udziału w meczu. A ostatnio odbyły się też zajęcia ze sportowcami w Arce, które spotkały się z życzliwym przyjęciem. Dzieci mają w sobie potrzebę ruchu i chcą mieć kontakt z osobami, które są dla nich wzorem do naśladowania — uważa Tomasz Sztachelski.

    DZIECI PATRZĄ I UCZĄ SIĘ, ŻE WARTO PODEJMOWAĆ WYZWANIA
    I KONSEKWENTNIE DĄŻYĆ DO OSIĄGNIĘCIA CELU.

    — Sport jest dla nich ważny i nie trzeba specjalnie do niego przekonywać — dodaje. — Często podświadomie czują, że ruch jest ważny. Trzeba im po prostu stworzyć warunki. Współpraca ze spółką MPEC otworzyła nowe możliwości, które pozwolą dzieciom odkrywać w sobie pasję do sportu.

    SPORTOWCY CHĘTNIE ANGAŻUJĄ SIĘ W PODOBNE AKCJE, WIĘC
    I TYM RAZEM STAWILI SIĘ W ARCE.

    — To zadanie rodziców, by zaangażować dzieci i zarazić pasją do sportu — uważa Paweł Deptuła, zawodnik Warmii Energii — Nie jest dobrze, kiedy rodzic zamiast zachęcać do aktywności, pozwala przesiadywać dzieciom przed komputerem. Również nauczyciel w szkole musi znaleźć sposób, dzięki któremu dziecko będzie chciało uprawiać sport. Później pałeczkę mogą przejąć rodzice. Jeśli znajdą się osoby, które zachęcają do sportu, to młody zawodnik może kształcić się dalej. Oczywiście o ile mu się spodoba. Na pewno nie można robić nic na siłę. Może być tak, że piłka nożna nie przypadnie do gustu dziecku, może będzie chciało na przykład biegać. Można więc wskazać dziecku drogę do sportu, ale wiadomo, że decyzję musi podjąć samodzielnie. Ze mną było podobnie. Grałem wiele lat w koszykówkę, ale przestało mi się to podobać i zrezygnowałem. Zacząłem grać w piłkę ręczną. Sam sportowiec podkreśla, że ważni są właśnie nauczyciele, którzy widzą potencjał danego ucznia i wiedzą, w którym kierunku powinien pójść. To ich determinacja w połączeniu z pasją do sportu jest pierwszym krokiem do sukcesu.

    Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn angażuje się w wiele przedsięwzięć, może dlatego zawodnicy tego klubu są jednymi z najbardziej lubianych sportowców przez olsztynian. O okoliczności mające wpływ na to, że dziecko zapragnie uprawiać sport, zapytaliśmy również Marcina Malewskiego, najbardziej doświadczonego zawodnika olsztyńskiego zespołu.
    — Dużą rolę odgrywają rodzice — tłumaczy Marcin Malewski. — To oni powinni zabierać dzieci na imprezy sportowe, jak mecze piłki nożnej, koszykówki czy piłki ręcznej, czy w końcu chodzić na basen. Wyciągać dzieci, by wspólnie pograć w piłkę. Rodzic musi motywować dziecko, by jak najwięcej czasu spędzało na świeżym powietrzu. Wyganiać dziecko na podwórko, by było daleko od tabletu, telewizji czy telefonu komórkowego. Jeśli rodzic nie zareaguje, dziecko może spędzić przed ekranem telewizora cały dzień. Co czasem wydaje się być niektórym rodzicom jest na rękę, bo nie muszą się nim zajmować. To błąd.

    MARCIN MALEWSKI PRZEKONUJE, ŻE WARTO PODJĄĆ TEN WYSIŁEK. TO SIĘ NAPRAWDĘ OPŁACA.

    — Moja starsza córka Kaja ma w tej chwili w tygodniu więcej zajęć treningowych ode mnie. To koszykówka, tańce, gimnastyka, akrobatyka. Tak że garnie się do sportu — śmieje się Marcin Malewski. — Młodsza córka Julia na razie poszukuje dyscypliny, która jej się spodoba. Moja żona i dzieci są na każdym naszym meczu w Olsztynie. Ja z kolei zabieram je na rozgrywki piłkarskie czy koszykówki i tam kibicujemy innym drużynom. Sport w naszym domu jest przez cały czas. I to dosłownie, bo zdarza nam się też oglądać mecze w telewizji.
    — Uważam, że młodzież trzeba zachęcać do sportu — podkreśla dyrektor klubu, Leszek Dublaszewski. — Każda aktywność jest ważna. Nawiązaliśmy współpracę ze stowarzyszeniem Arka. Dzieci były u nas na meczu, my byliśmy w siedzibie Arki, gdzie zawodnicy opowiadali o swojej karierze sportowej, mówiliśmy też o historii klubu. Dzieci były z tych spotkań bardzo zadowolone. Zawsze uważałem, że aktywność powinna być na pierwszym miejscu, by dzieci się po prostu ruszały. Nie każdy może zostać mistrzem olimpijskim, ale sprawności, którą zdobędzie, chodząc na treningi, nikt już nie odbierze. Moim zdaniem sport kształtuje, wychowuje, co jest niezwykle ważne.

    Źródło: Czasopismo MPEC Sp. z o.o. w Olsztynie - Dobra Energia 1 (24) kwiecień 2019. 

Aktualności

Masz pytania?
Skontaktuj się z nami

Kontakt

Stacja meteo "Słoneczny Stok" w Olsztynie

Położenie geograficzne: 53°47' N; 20°30' E
Temperatura powietrza: °C
Prędkość wiatru: m/s
Nasłonecznienie: W/m2

Ciepłownia "Kortowo"

Przepływ wody sieciowej: m3/h
Moc źródła ciepła: MW
Temp. wody zasilającej MSC: °C
Temp. wody zwracanej z MSC: °C

Elektrociepłownia "Michelin"

Przepływ wody sieciowej: m3/h
Moc źródła ciepła: MW
Temp. wody zasilającej MSC: °C
Temp. wody zwracanej z MSC: °C

facebook